ZAMEK KORNIAKTÓW W SOŚNICY

(W świetle źródeł pisemnych i badań archeologicznych)

Pierwsze wzmianki o Sośnicy sięgają początku wieku piętnastego, kiedy to była własnością Kapituły Przemyskiej, której nadał ją w 1408 roku sam Władysław Jagiełło.
Pierwsze zaś informacje o zamku Korniaktów sięgają końca XV wieku. Faktem jest, że na przełomie XVI i XVII wieku dwór w Sośnicy został przebudowany przez Konstantego Korniakta juniora na zamek z dwoma skrzydłami mieszkalnymi. Nieporozumienia finansowe doprowadziły do długotrwałej wojny między Korniaktem a Stanisławem Stadnickim – zwanym diabłem łańcuckim. W 1605 roku wojska Stanisława Stadnickiego okrutnie obeszły się z zamkiem, niszcząc go i rabując olbrzymie bogactwa Korniaktów.
Później zamek przechodził wraz z miejscowościami z rąk do rąk. Jego właścicielami byli: Krasiccy, Modrzewscy, Potoccy, Lubomirscy, aż w końcu znów trafił do Stadnickich herbu Śreniawa. W roku 1915 zamek spłoną i zamienił się w ruinę. W wyniku parcelacji majątku zamek przeszedł w ręce Gilowskich i został częściowo rozebrany na cegłę, którą handlowano. Pozostałą po Stadnickich bramę wjazdową z herbem Śreniawa która widnieje jeszcze na fotografiach z 1962 roku, nakazało rozebrać kierownictwo Państwowego Gospodarstwa Rolnego. Do roku 2004 gospodarzem obiektu był Zespół Szkół Rolniczych w Sośnicy.
Sam zamek jak i teren wokół niego był już objęty badaniami. Stwierdzono tam na podstawie odnalezionej ceramiki osadnictwo z czasów kultury łużyckiej okresu rzymskiego wczesnośredniowiecznego i nowożytnego. Zamek ten był jedną z najstarszych budowli w gminie Radymno, a w swoim rodzaju jedyną. Czy czterystuletnie ruiny zamku w Sośnicy mogą być atrakcją turystyczną lub inspiracją dla artystów? Możliwe, trzeba je zabezpieczyć przed dalszą dewastacją, być może następne bogatsze już pokolenie sośniczan i nie tylko, zapragnie zrekonstruować zamek jak i istniejącą jeszcze nie tak dawno bramę wjazdową, ze Śreniawą , herbem Stadnickich.
Pierwsze informacje o Sośnicy pochodzą z początku XV wieku, gdy miejscowość była własnością kapituły przemyskiej, a Władysław Jagiełło nadaje w 1408 i potwierdza w 1424 roku dochody kapitule. Przejście Sośnicy w ręce prywatne nastąpiło w ciągu wieku XV. Początkowo wieś posiadali Pileccy, potomkowie Ottona z Pilczy herbu Topor, którzy byli jej właścicielami do około trzeciego dziesięciolecia XVI wieku. Następnie wzmiankowani są Jałowieccy, przed rokiem 1566 Joannes Szysziyski. Okres największego rozwoju miejscowości przypada na przełom XVI i XVII wieku i pierwszą połowę wieku XVII. Wtedy to wieś jest w posiadaniu Konstantego Korniakta, który nabył ja w roku 1579.
Z całego założenia obronno-rezydencjonalnego do dnia dzisiejszego zachował się jedynie długi budynek usytuowany na osi wschód-zachód z licznymi śladami napraw i przemurowań. Przy ścianie ponocnej występują dwie potężne ceglane przypory, a do ściany zachodniej dostawiony jest niewielki budynek na planie kwadratu. Całość stanowi ruinę bez pokrycia dachowego.
Wyniki badań archeologicznych(1985) i obserwacje archeologiczne poparte analizą źródeł pisanych pozwoliły ustalić dwa etapy budowy założenie obronno-rezydencjonalnego w Sośnicy.
Faza I- Z końcem XVI wieku(zapewne około roku 1580) wymurowano dwór na rzucie wydłużonego prostokąta na osi wschód-zachód, którego fundatorem był Konstanty Korniakt . Dwór ten był podpiwniczony i posiadał najprawdopodobniej jedną kondygnację naziemną. Zastał on poważnie zniszczony w czasie najazdu na Sośnicę Stanisława Diabła Stadnickiego w lipcu 1605 roku.
Faza II- Z początkiem XVII wieku(zapewne lata 20-te) syn Konstantego, również Konstanty, wyremontował zniszczony obiekt i rozbudował go w zamek. Do ściany zachodniej dworu dobudował mały budynek na palnie kwadratu, bramę wjazdową i zachodnie skrzydło mieszkalne. Od strony wschodniej wymurowano ceglany mur obronny, a narożnik północno-wschodni dworu wzmocniono dwiema potężnymi przyporami ceglanymi. Od południa założenie było zapewne bronione wyłącznie parkanem, co ze względu na wysoką, prawie pionowa skarpę, było umocnieniem zupełnie wystarczającym.
Sośnica leży w połowie drogi między Przemyślem a Jarosławiem i … no właśnie prawie nikt o tym nie słyszał. A szkoda, bo Sośnica to również fragment historii naszego regionu. Cóż w niej takiego może być? -wieś jak każda inna. Ale Sośnica ma swój zamek. No może to za dużo powiedziane-dziś są to już ruiny i tylko lochy zachowały się w jako takim stanie. Wśród miejscowych krąży pogłoska, że w lochach zakopany jest ogromny skarb, toteż co jakiś czas, do piwnic włamuje się jakiś amator bogactwa, by poryć i opukać ceglane ściany. Nic z tych poszukiwań, jak dotąd, nie wynikło, bowiem poszukiwacze kosztowności natknęli się na resztki marchwi i cebuli, składanych w zamkowych lochach przez miejscowe Technikum Rolnicze. Z przekazów historycznych wynika, że w XVII w. stał zgrabny zameczek, a jego właścicielem był Korniakt- z pochodzenia Grek. Człowiek spokojny, mający smykałkę do interesów. W krótkim czasie dorobił się sporej fortuny. Legenda głosi, że posiadał tyle cukru, że gdyby sypał go na drogę, wystarczyłoby od Sośnicy aż do Żurawicy. Korniakt miał śliczną młoda żonę, która go bardzo kochała, on ją zresztą także. Niestety wieść o urodzie pani Korniaktowej dotarła do uszu pana Stadnickiego, bardziej znanego pod przezwiskiem Diabeł Łańcucki. Pan Stadnicki przestrzegał prawa o tyle, ile niestało na przeszkodzie jego zamiarom. Nikt w Sośnicy nie spodziewał się, że szczęście młodych małżonków zostanie skłócone. Tymczasem Diabeł Łańcucki, wraz z kompanią zbirów, najechali którejś nocy Sośnicki zamek. Zanim ktokolwiek zdążył pomyśleć o obronie, porwał panią Korniaktową i tyle go widziano. Straszna rozpacz ogarnęła młodego małżonka. Wojaczka obca była jego naturze, nie miał więc żadnych szans na ewentualne starcie się ze Stadnickim. Ten zaś ulokował porwaną u swojej ciotki w Łańcucie. Zrozpaczony kupiec zwrócił się o pomoc do braci Pydyńskich. PO długich korowodach, w których nie brakowało zasadzek, pani Korniaktową odzyskała wolność i powróciła do męża. Tak więc, już choćby ze względu na zamek warto by pojechać do Sośnicy. Ale to nie wszystko, nieopodal murów zamkowych leżą trzy stawy, aż trudno w to uwierzyć, że jednym z nich znajduje się największe stanowisko orzecha wodnego czyli tak zwanej kotewki.
Pierwsza znana nam wzmianka o Sośnicy pochodzi z 1408 roku. Jest to dokument Władysława Jagiełły uwalniający mieszkańców osiedlających się we wsiach Pnikut, Pikulice, Miszkowice i Sośnica od wszelkich danin i ciężarów. W dokumencie z marca 1421r. biskup przemyski Janusz zatwierdza na prośbę kapituły przemyskiej uchwałę zmieniającą postanowienie biskupa Eryka dotyczące wspólności majątku kapitulnego. Zmarły kanonik kapituły Mikołaj Grzeschowsky zapisał kapitule”…singla bona trans fluvium San videlicet villulas Sosnicza et Byschkowicze unicum allodio”,a więc „wioseczki” Sośnicę i Buszkowice z folwarkiem.
Powyższe dokumenty pozwalają wyciągać pewne wnioski odnośnie właściciela Sośnicy i stopnia jej rozwoju. Dokumenty te publikowane są w tomie Akt grodzkich ziemskich poświęconych całkowicie aktom Kapituły Przemyskiej. Wsie Pnikut, Pikulice, Buszkowicenależy do kapituły drugi dokument zdaje się również potwierdzać tą własność odnośnie Sośnicy.
P. Dąbrowski na tej podstawie za właściciela Sośnicy tylko jakąś część dóbr a całość należała do króla. Królewszczyzny stanowiły przeważającą część dawnej Ziemi Przemyskiej dopiero w XIV wieku rozpoczął się okres przechodzenia własności królewskiej w ręce możnowładztwa, duchowieństwa i szlachty. Pewnym potwierdzeniem częściowej własności Kapituły w Sośnicy może być dokument z 1424 roku gdzie Władysław Jagiełło potwierdza dawne i nadaje nowe dochody Kapitule-odnośnie Sośnicy jest to siedem Chłopów i karczma.
Na początku XV wieku wioska była prawdopodobnie w stadium rozwoju.
Świadczy o tym sama wymowa dokumentu z 1408 roku- zachęcanie osadników do zasiedlania wsi a także użyte w dokumencie z 1421 roku określenie „Villua” oznaczające małą wioseczką.
Przejście Sośnicy w ręce rodów możnowładczych miało miejsce w pierwszej połowie XV wieku. Listę tą otwiera rodzina Pileckich. Dobra w województwie ruskim takie jak m.in. Łańcut, Kańczuga, Brzozów, Zarzecze, Białe, Sośnica, Święte, Zaleszyce, Dusowce należały do Elżbiety Granowskiej trzeciej żony Władysława Jagiełły, księżnej opolskiej, po śmierci której przeszły w ręce jej syna Jana z Pilczy Pileckiego. Świadczy o tym dokument z 1450 roku, wydany przez Wacława księcia opolskiego, siostrzeńca wyżej wspomnianego Jana Pileckiego. Dokument dotyczy podziału majątku między Wacławem a Janem Pileckim. Jan, dziedzic wyżej wspomnianych dóbr w województwie ruskim oddał w zamian Wacławowi swoje posiadłości w ziemi krakowskiej m.in. Pilczę, Biskupiec, Strzegowę, Mrzygłód itd. Ponadto dał mu 2 tys. koron. Jan Pilecki określany jest w tym dokumencie jako „Johannes heres de Pylicza”. Jako matka Elżbieta Granowska była córką Ottona z Pilczy herbu Topór i jej potomkowie przybrali nazwisko dziada. Jan piastował szereg urzędów-był m.in. starostą krakowskim(1440r.), wojewodą krakowskim(1459r.), kasztelanem krakowskim(1472r.).Zmarł w 1475 roku pozostawiając trzy córki oraz dwóch synów: Jana zmarłego w 1496r. i Ottona w 1504roku. Prawdopodobnie nie do końca doprowadzony był podział majątku między nimi gdyż w dokumentach spotykamy obydwu określanych jako „de Sosnycza”.
W 1479 roku w sporze o niezapłacenie podatków do kasy królewskiej występuje „…Johannem Pyleczsky de Szosznycna, Duszowcze et de allis bonis”. Sprawował on podobnie jak ojciec, szereg ważnych urzędów-był kasztelanem bieckim(1476r.), sądeckim(1479), Wiślickim(1484r.), wojewodą ruskim (1485r.)
Sandomierski(1496).starostą przemyskim. W roku 1496 jako właściciel Sośnicy występuje jego brat Otto, podkomorzy lubelski i prawo własności otrzymuje się w jego linii. Dokumenty z roku 1511wymieniają jako dziedzica Sośnicy jego syna Stanisława, który przybrał nazwisko Ocic, zmarł w 1523 roku.
W pierwszy z aktów Maciej Drzewiecki, biskup przemyski i kanclerz koronny rozgranicza z polecenia Zygmunta I wieś Duszkowice należą do biskupstwa przemyskiego od wsi Sośnicy Stanisława Oczycz z Pilczy podkomorzego przemyskiego. W drugim dokumencie z tego samego roku dokonuje się rozgraniczenia między biskupim miastem Radymnem a wsią Święte należącą do klucza sośnickiego. Stanisława „Ocic” związany był dosyć ściśle z dworem królewskim w 1509 roku dworzaninem królewskim, w 1520 sekretarzem królewskim.
W historii własnościowej Sośnicy po Pileckich następuje luka. Brak jest źródeł i informacji na ten temat. K. Wolski, prawdopodobnie za Łozińskim wzmiankuje, że w połowie XVI wieku właścicielami klucza sośnickiego byli Jałowieccy ale nie udało się znaleźć żadnego potwierdzenia tej informacji w źródłach Łoziński też wspomina o tym jedynie mimochodem. Na innego właściciela wskazuje dokument z 1566 roku. Dotyczy on rozgraniczenia Radymna od Świętego i jedną ze stron jest Joannes Szysziyski”villae Szosznicza et Szwienthe heres”.
Wyżej przedstawione źródła tylko w nikły stopniu oświetlają historię wsi, o istnieniu tu zamku brak jakichkolwiek wzmianek. Wydaje się bezsprzeczne, że wsi nie sięgnęły dalej poza wiek XIV. Była zapewne ludowszczyzna, w której sporą część posiadała Kapituła rzymsko-katolicka w Przemyślu, na początku XV wieku przyszła w prywatne posiadanie rodziny Pieleckich.
Najważniejszy okres dziejów Sośnicy ma miejsce na przełomie XVI i XVII wieku. W roku 1597 nabywa ją Konstanty Korniakt, kupiec grecki przybyły do Polski z wyspy Krety w 1560 roku. Korniakt w 1571 roku został celnikiem ziem ruskich i wkrótce dorobił się olbrzymiej fortuny. Indygenat otrzymał w 1580 roku. Wraz z Sośnicą nabył również rozległy klucz kussakowski z siedmioma wsiami. Ponadto jego własnością były Białoboki, Złoczkowice oraz szereg dóbr w ziemi lwowskiej. Za gniazdo rodowe Korniaktwie uznawali Białoboki i pisali się „z Białoboki”. Pieczętowali się herbem Krzyż (Krucini). Konstanty Korniakt ożenił się w 1575 roku z Anną Dzieduszycką, z którą maił dwóch synów- Konstantego i Aleksandra i trzy córki. Aleksander zmarł bezpotomnie. Konstanty ożenił się z Elżbietą Ossolińską, sprzedał swoje dobra w ziemi krakowskiej i osiadł w ziemi przemyskiej gdzie posiadał trzy wielkopańskie rezydencje: Sośnicę, Złotowice i Białoboki. Później był również właścicielem Żurawicy.
Z czasów Konstantego nie pochodzą najwcześniej wzmianki o zamku w Sośnicy. Brak dostępu do źródeł powoduje, że musimy się oprzeć w sposób bezkrytyczny na informacjach przekazanych przez W. Lozińskiego. Według niego zamek w Sośnicy był najprawdopodobniej obronną rezydencją Korniaktów i tu przechowywane były najcenniejsze dobra rodziny. Na samym początku XVII wieku jego budowa nie była całkowicie ukończona. Jak pisze Łoziński „…z jednej strony nie był jeszcze dobudowany i zamiast murem lub wałami był tylko płotem obwiedziony…”. Fragment ten wskazuje, że zamek mógł być w budowie bądź rozbudowie w tym czasie. Konstanty jw. Był fundatorem kościoła i klasztoru Karmelitów w Hussakowie oraz jednej z baszt we Lwowie. Być może, po ostatecznym osiedleniu się w ziemi przemyskiej, co nastąpiło zapewne pod koniec XVI wieku, przystąpił do budowy Sośnickiej rezydencji. Może była to tylko rozbudowa zamku już istniejącego, nie jest wykluczone, że stary Korniakt wzorem innych możnowładców po uzyskaniu szlacheckiego indygenatu budową siedziby chciał uświetnić swój nowobogacki ród.
Nieporozumienia finansowej natury były przyczyna długotrwałej wojny pomiędzy Korniakami a Stanisławem Stadnickim, starostą zygwulskim z Łańcuta (Diabłem Łańcuckim). W lipcu 1605 roku Stadnicki na czele 1500 żołnierzy napadł i ograbił z kosztownego wyposażenia zamek Sośnicki. Dzięki temu wydarzeniu, które znalazło odbicie a aktach Grodzickich mamy pewne informacje o zamku.
Łoziński opisuje ”…piechota uderzyła na bramy zameczka, jazda przypuściła atak od błonia, kiedy nie było jeszcze ani fos, ani murów…. Wkrótce rozpadły się w trzaski bramy zameczka od kul działowych i siekier szturmujących, piechota wtargnęła do zamku i zaraz wywiesiła na baszcie swoją chorągiew na znak triumfu”.
Łupem najazdów padły ogromne bogactwa Korniaków, samego Konstantego Korniakta Stadnicki uwięził na 2 miesiące swoim Łańcuckim zamku. Przytoczona przez Łozińskiego relacja Korniakta o poniesionych przez niego stratach daje obraz bogactwa, wyposażenia i urządzenia Sośnicy. Z braku innych źródeł przytoczono jej brzmienie „…Więc srebra stołowego, mis i półmi-sków, taler, łyżek, czarek małych i wielkich, nalewek, miednic, solniczek, garnków, pucharków, a nawet szkatuł ze srebra robionych, nożów, nożyczek oprawnych, kałamarzów i innego naczynia robotą kosztowną do zażywania ochędostwa złocisto i biało robionych, tak też srebra łamanego wielką wagę „też miedzianego i cynowego naczynia siła bardzo. Więc rynsztunków do rzeczy rycerskich męskich od złota, srebra, kamieni drogich, także jedwabiów i innych kosztownych materiałów, także też od żelaza i rzemienia wielkość wielka, także szat męskich i białogłowskich, materiałów drogich, jako altembasów, złotogłów,
aksamitów, także futer rysiów, soboli, lampartów, bardzo kosztownych…. Więc obicia roboty drogiej i materiałów bogatych, także kobierców rozmaitych, także sukien drogich robionych i nie robionych jeszcze, w postawach nie krajowych. Więc płócien rozmaitych cudzoziemskich i domowej roboty. Więc rusznic, muszkietów, hakownic i inszej strzelby i przypraw do strzelby- także też w stajniach koni jezdnych i wózków w cuglach domowego chowania, kupnych oraz i cudzoziemskich. Więc z dóbr folwarkowych bydeł rozmaitych i z cerkwi patery i kielichy, którą to paterę u siebie p. Stadnicki nazwał talerzykiem srebrnym. Także w ziemnych lochach, sklepach i piwnicach win węgierskich, reńskich, kanuarów, małmazyj, miodów, różnych gorzałek niemałą wielkość, więc słonin, sadeł, masła, serów itp. A nawet kwatery od okien, umyślnej roboty zamki od drzwi, także od skrzyń pozdzierali”.
Wyżej przytoczony opis wskazuje na wielkopański charakter Sośnickiego zamku, niewiele natomiast mówi o jego wyglądzie- jest wzmianka o baszcie, o lochach i piwnicach, o tym, że obwiedziony częściowo był murem.
Walka pomiędzy Korniaktem a Stadnickimi była kontynuowana nawet po śmierci „ Diabła Łańcuckiego” w 1610 roku przez jego synów. Wyroki trybunału nakazywały Stadnickiemu zwrot Korniaktom olbrzymich sum- m.in. 100 000 zł. Za dochody z odjętych mu włości i za zajazd na Sośnicę oraz 42 000 zł. Za zrabowane w Sośnicy klejnoty i kosztowności. Częściowo rekompensatą za te sumy były odstąpione Korniakowi w 1622 roku dobra żurawickie.
Po śmierci Konstantego Korniakta w 1624 roku Sośnica przeszła w ręce jego syna Aleksandra Zbigniewa. Ten wcześnie zmarł w 1639 roku w wieku 27 lat, pozostawiając z żony Doroty Karszkowskiej córkę Elżbietę. Pieczę nad maloletnią osieroconą Elżbietą sprawował drugi syn Konstantego- Karol Franciszek Korniakt., dziedzic na Białobokach, dworzanin królewski(1648r.) rotmistrz ziemi przemyskiej(zm. W 1672r.).
Elżbieta dziedziczyła po ojcu klucz Sośnicki i Hussakowski „Opieka” stryja naruszyła nie co ten ogromny majątek, ponadto zamążpójście swojej podopiecznej opatrzył bardzo ciężkimi warunkami. Mężem Elżbiety został Marcin Krasici, jeden z pięciu synów Jerzego, pod czasy przemyski(1649r.) potem kasztelan przemyski(1671r.), synowiec Marcina Krasickiego, starosty przemyskiego, głównego twórcy potęgi domu, właściciela Krasiczyna. Marcin Krasicki, pod czasy został głównym spadkobiercą starosty. Elżbieta Korniaktówna była drugą żoną Krasickiego. Kontrakt ślubny stał się dopiero po ślubie (ok. 1658r.) przedmiotem szeregu procesów sądowych pomiędzy Krasickim a Korniaktem, gdyż podważał on prawa spadkowe Elżbiety. Ostatecznie w zamian za klucz Sośnicki Krasiccy cofnęli wszystkie swoje pretensje. Po wznowieniu tych pretensji ostatecznym rozwiązaniem staje się wyrok Trybunału lubelskiego z 1566 roku przyznający słuszność Krasickim i skazujący Korniakta na ich ostateczne wyrównanie.
Potwierdzeniem prawnej własności Korniaków a potem Krasickich są zapiski w księgach wizytacji biskupich. W Sośnicy Kapituła Przemyska posiadała 2 ¾ łana stąd niekiedy jest ona wzmiankowana w wizytacjach. W czasie opisu z 1744 roku wizytatorzy powołują się na dekrety z 1591 roku zawarły między przedstawicielem Kapituły a Konstantym Korniaktem „dictorum Spięte et Sosnica Haevedem” oraz dekret z 1627 roku gdzie jako właściciele Sośnicy występują sukcesorzy Konstantego Karola i Aleksandra Korniaków oraz Elżbiety z Tęczyna wdowy po Konstantym.
Również w tych aktach znajduje się zapiska dotycząca około 1660 roku, że ówczesny właściciel Sośnicy- Krasicki zastawił na wsi Sośnicy swój dług 1700 zł. Aleksandrowi Gałęckiemu.
W dokumencie z 1664 roku dotyczącym zezwolenia na kupno popostwa duszowskiego małżonkowie Krasiccy są określani: „Marcin Konstantyn z Siecina na Krasiczynie Krasicki, podczaszy ziemi przemyskiej i żona jego Elżbieta z Białoboki na Sośnicy Krasicka”. Klucz Sośnicki niezbyt długo pozostawał w domu Krasickich dziedziczony w linii żeńskiej stąd przechodził do różnych rodzin. Jako wiano córki Elżbiety i Marcina Krasickich- Urszula dostała się w dom Modrzewskich herbu Rola. Jej mężem był Jędrzej Modrzewski, podskarbi nadworny koronny i starosta przemyski. Córka Urszuli i Jędrzeja Modrzewskich Elżbieta wyszła za mąż za Aleksandra Łaszcza herbu Prawdzic, wojewodę bełskiego, starostę grabowieckiego i jasielskiego, dziedzica wielkich dóbr, fundatora m.in. rzeszowskiego konwent Reformatów. Klucz Sośnicki został odziedziczony przez ich córkę Mariannę. Wraz z jej zamążpójściem za Stanisława Potockiego herbu Pilawa pana na Stanisławowie, Zbarażu, Niemirowie, wojewody szudeńskiego, dostal się w dom Potockich. Pozostał w nim przez cały wiek XVIII. Ich córka Anna wyszła za mąż również za Potockiego Franciszka wojewodę kijowskiego. Prawdopodobnie jako posag wniosła w dom męża klucz Sośnicki. Przy okazji wizytacji diecezji przemyskiej przez biskupa W. Sierakowskiego w 1744 roku wymienia się jako właściciela Sośnicy wojewodę szudeńskiego Potockiego, Święte natomiast jest własnością biskupa Łaszcza. W Sośnicy znajdowała się prywatna kaplica, w której odprawiano msze na prywatny użytek Potockiego. Prawdopodobne jest, że mieściła się ona w zamku-brak na to jednak konkretnych wskazówek.
Sośnica uwzględniona jest w generalnej lustracji ziemi przemyskiej(część Zarańskiej) z 1713 roku. Jest to krótki statystyczny opis wsi nie wnoszący nic odnośnie zamku. We wsi było w tym czasie 180 chałup, dwa młyny na Sanie, cztery karczmy. Przysiółkami Sośnickiego z 1782 roku reguluje powinności poddanych względem zamku. Jako właściciela wymienia się wojewodę Potockiego (prawdopodobnie chodziło już o wojewodę kijowskiego- Franciszka).
W końcu XVIII wieku własnościowe losy Sośnicy są niezbyt jasne .Znajdujemy ją w tym czasie w ręku rodziny Mniszków herbu Poraj. Dotyczy to Adama Jozefa Mniszka chorążego koronnego, starosty mostowskiego. Według Żychlińskiego był on właścicielem kluczów: miżyńskiego, sośnickiego, krysowskiego w Galicji oraz klucza krypice na Wołyniu. Prawdopodobnie Sośnica stała się jego własnością poprzez małżeństwa z Anną Potocką herbu Pilawa, wojewodziankę wołyńską, córkę Michała i Marianny z Ogińskich aczkolwiek nie wyjaśnione jest przejście Sośnicy w jej ręce (mogły to być zapisy rodzinne Potockich). Było to małżeństwo bezdzietne i majątek przeszedł na dzieci Adama Józefa z drugiego małżeństwa z Felicją Siekierczyńską.
Ich syn- Stanisław (1774-1846) został dziedzicem dóbr kluczy miżynieckiego, sośnickiego, krysowskiego, państwa Wronowo na Morawie. Ożeniony z Heleną księżniczką Lubomirskiego. Jako właścicielka, Felicja Lubomirska występuje w aktach katastralnych w 1852 roku.
Zachowany z tego roku plan katastralny ilustruje ówczesny stan budowy zamkowej. Murowany zamek składa się z dwu skrzydeł północnego i zachodniego, z małym ryzalitem w miejscu ich styku. Na przedłużeniu skrzydła zachodniego usytuowany jest wolnostojący drewniany budynek. Czworoboczny dziedziniec nie posiada żadnego ogrodzenia od wschodu i południa. Od strony zachodniej zaznaczone jest wejście z głównej drogi na teren zamku(na brudnorysie oznaczony jest szrafowaniem). Teren zamku oznaczony jest numerem katastralnym 268. Na wschód od niego znajdowały się zabudowania folwarku. W protokole zabudowy znajdujemy pod numerem 268 zapiskę „Lubomirska Felicja, Gutsbesitzerein nro 345,Worn-und Wirtchaftsgebande”.
Felicja Lubomirska zmarła bezpotomnie w roku 1854. Sośnicę znajdujemy w drugiej połowie XIX wieku w ręku Stadnickich herbu Sreniawa. Prawdopodobnie przeszła ona w ten dom poprzez siostrę Felicji Luitgardę zamężną w 1843 roku hrabiemu Edwardowi Stadnickiemu (ur. 1810 r.)CK podkomorzemu, dziedzicowi Nawojowa.
W 1880 roku Sośnica była zbudowana 333 domami, zamieszkała przez 1672 Rusinów i 207 Polaków. Parafia rzymsko-katolicka znajdowała się w Radymnie, grecko-katolicka na miejscu (w 1775r. wybudowano tu cerkiew pod wezwaniem św. Onufrego). Stadniccy byli właścicielami wsi jeszcze na początku XX wieku. Z czasów ich własności pochodził zachowany do lat 50-tych XX wieku kartusz z herbem Średniawa na bramie wjazdowej do zamku. Pomieszczenia zamku były wykorzystywane jako browar. W 1915 roku pożar pozbawił budynek dachu i zamek zaczął stopniowo podupadać. W wyniku sprzedaży i parcelacji teren zamczyska kupili Gilowscy, którzy częściowo rozebrali budynek, sprzedali cegłę, wycięli sporo starodrzewia.

Sylwia Krupa
Martyna Mielniczek

 

Zdjęcie076

Dodaj komentarz

Your SEO optimized title page contents